poniedziałek, 6 maja 2013

chorobowo

Długi weekend nie był dla nas szczególnie udany, głównie z 2 powodów:
padało..padało..padało
2 maja Michałek zaczął gorączkować
myślałam
właściwie liczyłam
że przeziębienie
3 maja pojechaliśmy na pogotowie
bo pojawiło się zapalenie jamy ustnej
a gorączka nie odpuszczała
przepisano leki

4 maja rano- znowu hipoglikemia :(
wiemy już co robić w takiej sytuacji, żeby uniknąć pobytu w szpitalu........

i jakby lepiej się zrobiło

do dzisiejszego popołudnia
kiedy pojawiło się ponad 39 stopni
i drgawki gorączkowe

i znowu krótka wizyta w szpitalu

diagnoza: zapalenie gardła
leczenie: antybiotyk

plus całej sytuacji: buzia juz prawie wygojona

A sam zainteresowany ? Nie kaszle, nie smarka, apetyt mu dopisuje i jeśli tylko nie ma gorączki to absolutnie na chore dziecko ani nie wygląda ani się nie zachowuje :)


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza